• Łk 18,35-43Kiedy Jezus zbliżył się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: „Co chcesz, abym ci uczynił?” Odpowiedział: „Panie, żebym przejrzał”. Jezus mu odrzekł: „Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Rodzina Bł. E. Bojanowskiego na wielkopolskim szlaku

W dniu 21 września 2019 r. Rodzina Bł. Edmunda Bojanowskiego zorganizowała jednodniowy wyjazd do mniej znanych, ale bardzo ciekawych zakątków Wielkopolski łącząc aspekty religijne, edukacyjne oraz rekreacyjne. Po zajęciu miejsc w autokarze, z modlitwą i śpiewem na ustach pojechaliśmy do miejscowości Płaczkowo, gdzie w XIX wieku wraz z rodzicami przez 7 lat mieszkał bł. Edmund Bojanowski. Po wysłuchaniu historii tego miejsca i zrobieniu pamiątkowego zdjęcia pojechaliśmy dalej, zatrzymując się w miasteczku Jutrosin liczącym ponad 2 tysiące mieszkańców. Tam w kościele parafialnym p.w. św. Elżbiety czekał na nas duszpasterz wspomnianej parafii, który w sposób przystępny i wyczerpujący przybliżył nam historię tej pięknej świątyni. Zwiedziliśmy również podziemia, gdzie w kryptach spoczywają fundatorzy tzn. członkowie rodziny Czartoryskich. Następnie przemieściliśmy się do zabytkowego kościoła p.w. św. Krzyża, usytuowanego na cmentarzu parafialnym w Jutrosinie. Kolejnym punktem naszego wyjazdu była ciekawa zagroda nosząca nazwę : „Pszczółki- Przyjaciółki”. Państwo prowadzący wspomnianą osadę z pszczelarstwem związani są od lat. Sympatyczna właścicielka pani Justyna kiedyś zamarzyła sobie, by oprócz pasieki stworzyć coś jeszcze. W ten sposób powstała zagroda edukacyjna, muzeum i skansen. Wszystko mieliśmy okazję zobaczyć, a przede wszystkim posłuchać ciekawych opowieści o pszczołach, ich roli, środowisku naturalnym oraz, jak dobroczynne działanie dla ludzkiego zdrowia mają wszystkie produkty wytworzone przez pszczoły (leczenie to nazywamy apiterapią). Oczywiście była możliwość zakupienia miodów( po wcześniejszej degustacji). Od niedawna nowym kierunkiem w apiterepii jest tzw. Uloterapia.. Wszyscy uczestnicy naszej pielgrzymko-wycieczki mogli skorzystać z seansu w tzw. „Api Domku”. Należy wspomnieć, że pogoda tego dnia była dla nas wyjątkowo łaskawa. Całe godziny spędzone na świeżym powietrzu sprawiły, że świat stał się dla nas piękniejszy w promieniach lubianego przez wszystkich słońca. W opisanej zagrodzie zapewniono nam wspaniały poczęstunek. Z pewnością nikt nie opuszczał tego gościnnego zakątka głodny. Pobyt tam można podsumować jednym zdaniem –„tam przyroda dyktuje warunki”. Wracając do Gostynia zatrzymaliśmy się jeszcze w Golejewku, aby zobaczyć stadninę koni oraz powozownię( 2 miejsce w Polsce po Łańcucie). Przemieszczając się autokarem z jednej miejscowości do drugiej był czas na odmówienie Koronki do Bożego Miłosierdzia ora Modlitwy Różańcowej. Rozmodleni, zadowoleni oraz pełni pozytywnych wrażeń, szczęśliwie wróciliśmy do naszych domów, pocieszając się, że nie był to ostatni wyjazd, bo już myślimy o następnych.

                                                                     Chwała Panu.

                                                                                                                         

                                                                                                                         Uczestniczka.

 Galeria zdjęć - >>>kliknij<<<

 

Dodatkowe informacje