• Mt 14,22-33Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

Pochód Trzech Króli

W uroczystość Objawienia Pańskiego ulicami naszego miasta, przy typowo zimowej pogodzie, przeszedł barwny pochód Trzech Króli. Uczestnicy wyruszyli po Mszy Św. sprzed kościoła Ducha Świętego ok. godz. 12.50. Pochód szedł ulicami: Wrocławską, 1 Maja, Rynek, Jana Pawła II i zakończył się w bazylice świętogórskiej. Po drodze, w różnych miejscach, odgrywane były scenki związane z Bożym Narodzeniem. Każdy chętny mógł też założyć  na głowę królewską koronę…

Galeria zdjęć <<<kliknij>>>

Dodatkowe informacje