• Łk 7,1-10Gdy Jezus dokończył wszystkich swoich mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: „Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył - mówili - kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę”. Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: « Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: «Idź», a idzie; drugiemu: «Chodź», a przychodzi; a mojemu słudze: «Zrób to», a robi”. Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”. A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

Pielgrzymując po Podlasiu.

Zorganizowana pielgrzymka miała na celu odwiedzenie miejsc związanych z życiem i działalnością Św. Faustyny Kowalskiej, oraz na dalszych etapach ważnych miejscowości związanych z kultem religijnym Podlasia. Naszą  podróż rozpoczęliśmy wczesnym rankiem(15 maja),z  modlitwą  i śpiewem na ustach. Pełni nadziei, licząc na ładną pogodę, dojechaliśmy do Sanktuarium Urodzin i Chrztu Św. Siostry Faustyny w Świnicach Warckich .

W tej  świątyni ks. prałat Artur Przybył  odprawił mszę świętą w naszej intencji ,a kustosz sanktuarium przybliżył nam postać i dokonania świętej. Może od razu wspomnę, że ks. prałat na całym pielgrzymim szlaku był naszym wspaniałym opiekunem duchowym, sprawując codzienną eucharystię oraz prowadząc modlitwy i śpiew w autokarze. Dalsza podróż prowadziła nas przez Łęczycę do Tumu. Dzięki tutejszemu ks. proboszczowi mogliśmy zwiedzić romańska archikolegiatę. Następnie  przez Łowicz i Nieborów zmierzaliśmy na pierwszy nocleg do Niepokalanowa, gdzie dzięki ojcom franciszkanom zwiedziliśmy Sanktuarium św. Maksymiliana Kolbe, którego postaci nie trzeba nikomu przybliżać. Po kolacji poszliśmy na spacer, aby przed udaniem się na spoczynek, nacieszyć oczy pięknem ojczystej przyrody. Drugi dzień naszego pielgrzymowania to przejazd do Loretto koło Wyszkowa. Tam siostry loretanki prowadzą szeroką działalność charytatywną i ewangelizacyjną wśród różnych grup społecznych. Po pysznym obiedzie z deserem wyruszyliśmy w kierunku Tykocina, gdzie zwiedziliśmy tam, bardzo ciekawe muzeum regionalne – Wielką Synagogę. Z tego historycznego miejsca związanego ze Stefanem Czarnieckim dotarliśmy do Centrum Pielgrzymkowo-Wycieczkowego w Świętej Wodzie, gdzie zatrzymaliśmy się na 3 kolejne noclegi. Obiekt  ten jest nowocześnie urządzony i przepięknie położony. Centralnym jego punktem jest Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej oraz Góra Krzyży. To tutaj w majowe i pogodne wieczory uczestniczyliśmy w nabożeństwach maryjnych. Kolejnego dnia udaliśmy się do Suchowoli , czyli miejscowości związanej z księdzem Jerzym Popiełuszką(uczęszczał tu do Liceum). Widzieliśmy też dom rodzinny w Okopach. Jako ciekawostkę napiszę, że miasteczko Suchowola jest również środkiem Europy, o czym mówi obelisk z napisem na Rynku . Zmierzając do docelowego punktu naszej pielgrzymki, po drodze zatrzymaliśmy się w Różanymstoku, podziwiając i wpatrując się w piękne oblicze Matki Bożej w Bazylice Ofiarowania NMP. Ojcowie salezjanie opiekują cudownym miejscem, prowadzą też Salezjański Dom Młodzieżowy  i Bursę Salezjańską. Jak wcześniej wspomniałam ,docelowym i głównym punktem naszego pielgrzymkowego programu było nawiedzenie kościoła pw. Antoniego Padewskiego w malowniczo położonej wśród łąk i lasów Sokółce. W właśnie w 20-tysięcznej Sokółce w dniu 12.X. 2008r. miał miejsce Cud Eucharystyczny. To wydarzenie sprawiło, że miasteczko od tego czasu stało się miejscem pielgrzymkowym nie tylko dla Polaków. Również tutaj uczestniczyliśmy we mszy św. dla pątników. Wpatrując się w „cudowną Hostię” , serce zaczyna nam bić szybciej i goręcej. Tutaj uświadomiliśmy sobie ,że Pan Bóg przypomina Polsce i Światu o jedynym źródle siły i jedynym niezawodnym oparciu. Na uwagę zasługuje fakt ,że w tym miasteczku współistnieją trzy kultury i religie ( katolicyzm, prawosławie i islam).  Czwartego dnia pielgrzymowania zwiedziliśmy  pałac i ogrody Branickich w Białymstoku oraz neogotycką katedrę pw. Nawiedzenia NMP z ołtarzem, w którym umieszczono cudami słynący obraz Matki Bożej Miłosiernej. Spacerując po Białymstoku, zwiedziliśmy katedrę prawosławną pw. św. Mikołaja Cudotwórcy z jej wspaniałymi ikonami. Sympatyczna pani przewodnik wzbogaciła naszą wiedzę, pokazując pomniki historii- meczet i mizar (cmentarz) w Bohonikach. Jest to jeden z dwóch najważniejszych meczetów tatarskich w Polsce. Tereny te obejmuje swym zasięgiem Puszcza Knyszyńska ,gdzie znajduje się  SILVARIUM tj. park leśny pełniący funkcję rekreacyjną i edukacyjną. Mogliśmy zobaczyć tam unikatowe eksponaty zegarów słonecznych oraz lecznicę ptaków drapieżnych. Już przed wyjazdem organizator pielgrzymki obiecał nam, że zrobi wszystko, abyśmy mogli spróbować regionalnego „jadła tatarskiego” i słowa dotrzymał. Był zaplanowany postój w miejscowości Krynki  i tam w „Gospodzie Pod Modrzewiem” uraczyliśmy się tzw. „kartaczami”.  Pokrzepieni tym regionalnym posiłkiem ,udaliśmy się do następnego meczetu i cmentarza w Kruszynianach. Obecnie w sąsiedztwie powstaje Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej oraz słynna „Tatarska Jurta” ,która spłonęła w maju tego roku. Tego dnia zwiedziliśmy jeszcze Supraśl z  monumentalnym Monasterem Zwiastowania NMP oraz Muzeum Ikon ,którego ekspozycję zwiedziliśmy. Ostatni wieczór w Świętej Wodzie to eucharystia w Sanktuarium a po jej zakończeniu przejście w wieczornej scenerii i poświęcenie  pamiątkowego krzyża od naszej grupy pielgrzymkowej oraz postawienie go na wspomnianej już Górze Krzyży.  Piątego dnia oczarowani  atmosferą i pięknem Podlasia wyruszyliśmy w kierunku Płocka.  Tam odbywając długi spacer po Starym Mieście, następna pani przewodnik bardzo szczegółowo przedstawiła nam historię zamku kazimierzowskiego oraz katedry p.w. Wniebowzięcia NMP, która jest miejscem spoczynku króla Władysława Hermana, Bolesława Krzywoustego i licznych książąt mazowieckich. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o Władysławie Broniewskim, stojąc pod jego rodzinnym domem. Ze skarpy wiślanej mogliśmy podziwiać piękną panoramę miasta Płocka ,dawną kolegiatę św. Marcina oraz trwającą  rozbudowę Sanktuarium Św. Faustyny.
Mówimy, że wszystko co dobre szybko się kończy. Tak było i tym razem.  Pełni wspaniałych wrażeń i ubogaceni duchowo wracaliśmy do naszych domów . Podsumowując wszystkie dni pielgrzymki, z całą pewnością mogę powiedzieć , że były to dla mnie swego rodzaju rekolekcje przeżywane u stóp Sanktuariów Maryjnych Podlasia, które na długo pozostaną w mojej pamięci.
Uczestniczka pielgrzymki

Dodatkowe informacje