List Abpa na I niedzielę Wielkiego Postu

 

 

LIST PASTERSKI

ARCYBISKUPA POZNAŃSKIEGO

NA WIELKI POST ROKU PAŃSKIEGO 2013

Zwycięstwo przez walkę duchową

 

Umiłowani przez Boga Bracia i Siostry!

Obrzędem posypania głów popiołem rozpoczęliśmy w Środę Popielcową wielkopostną drogę pokuty. Popiół przypomniał nam o nietrwałości naszej ziemskiej egzystencji i skierował nasz wzrok ku zmartwychwstaniu i wieczności. Jednocześnie zaczęliśmy okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości, jaką są święta paschalne.

Na początku tego okresu Słowo Boże ukazuje nam Jezusa, który na pustyni zechciał zmierzyć się z trzema zasadniczymi pokusami, z jakim musi konfrontować się każdy z nas.

 

 

1. KUSZENIE JEZUSA

U początku swej działalności publicznej, w rozstrzygającym momencie, Jezus – pełen Ducha Świętego – przygotowany przez czterdziestodniowy post toczy walkę, jaką wcześniej musiał przejść Mojżesz, przed otrzymaniem konstytucji Izraela, czyli Dekalogu (Wj 34,28) oraz jaką – po czterdziestodniowym poście – przeszedł Eliasz, zdążając na górę Synaj (1Krl 19,8). Pustynia stała się dla Jezusa nie tylko miejscem odosobnienia i modlitwy, lecz również polem walki z szatanem.

 

a. pierwsze kuszenie

Najpierw „rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem». Wprawdzie Jezus w przyszłości rozmnoży chleb w wiele chlebów, karmiąc nimi tłumy (Mt 14,13-21), lecz tutaj szatan domaga się od Syna Bożego zamiany kamienia w chleb. Jezus mu odpowiedział: „Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek” (Łk 4,3-4).

Odpowiadając szatanowi w ten sposób, Jezus odwołał się do próby, na którą byli wystawieni Izraelici na pustyni. Pismo Święte tak o niej mówi: „Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu; czy strzeżesz Jego nakazu, czy też nie. Utrapił cię, dał ci odczuć głód, żywił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani twoi przodkowie, bo chciał ci dać poznać, że nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana. [...] Strzeż więc nakazów Pana, Boga twego, chodząc Jego drogami, by żyć w bojaźni przed Nim” (Pwt 8,2-6).

Jezus rozwinął ten temat w Kazaniu na Górze, mówiąc: „Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6,31-33).

W Jezusowej odpowiedzi udzielonej złemu duchowi nie kryje się nakaz odrzucenia potrzeb materialnych, lecz stwierdzenie, że potrzeby te nie są czymś najistotniejszym. Człowiek jest istotą materialną i duchową, dlatego potrzebuje pokarmu materialnego, ale o wiele bardziej pokarmu duchowego, którym jest życiodajne Słowo Boże.

 

b. drugie kuszenie

„Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę [władzę] i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»” (Łk 4,5-8).

Po pierwszej nieudanej próbie diabeł wyprowadza Jezusa na górę wysoką, gdzie w „oka mgnieniu” Jezus doznaje wizji (Grzegorz Wielki, Dialogi, II, 35). Tam szatan stara się nakłonić Go do bałwochwalstwa. W zamian za hołd złożony „stworzeniu” zamiast Stworzycielowi, Jezus miałby otrzymać od „stworzenia” – jakim był upadły anioł – władzę nad całym zamieszkałym światem. W podobny sposób Apokalipsa mówi o władzy przekazanej przez szatana starożytnemu Rzymowi (Ap 13,2).

Jezus odpowiedział: „Idź precz szatanie. Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (Mt 4,10). Gdy później faryzeusze – podobnie jak szatan – będą domagać się od Chrystusa znaku z nieba, w celu potwierdzenia jego posłannictwa mesjańskiego, (Mt 12,38-39; 16,1-4), On zdecydowanie odrzuci tę pokusę, oznajmiając im, iż jedynym znakiem z Jego strony będzie krzyż i zmartwychwstanie.

 

c. trzecie kuszenie

„Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego»” (Łk 4,9-12).

Diabeł cytuje słowa psalmu: „Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą” (Ps 91,11-12) i pragnie, aby Jezus kusił Boga, wymuszając na Nim cudowne ocalenie własnego życia od pewnej śmierci.

Na pustyni Izrael kusił Boga, wystawiając Go na próbę i domagając się od Niego cudownej opieki (Wj 17,7). Stworzenie chciało narzucić Stworzycielowi swoją własna wolę. Stworzenie zapragnęło mieć Stworzyciela na swoich usługach.

Jezus zachowuje się odwrotnie. On nie domaga się od Boga cudownej ochrony własnego życia w zamian za swoje trudy. On ufa Bogu bezgranicznie, nie oczekując niczego w zamian. Kategorycznie odmawia diabłu: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Pwt 6,16). Tymi słowami – bez żadnych zastrzeżeń – powierza Bogu swój los. Nie domaga się od Boga żadnej doczesnej nagrody za święte życie.

A zatem, Jezus – rozpoczynając swoją działalność publiczną – wystawił się na szatańskie kuszenie, by dowieść, że jest rzeczywiście „Synem Bożym”, który całkowicie i bez reszty poddany jest miłującemu Bogu. Całkowite posłuszeństwo Bogu, to Jego sposób na zwycięstwo w konfrontacji z szatanem.

 

2. KUSZENIE CHRZEŚCIJANINA

Nasze życie – powie św. Augustyn – „nie może trwać bez pokusy, ponieważ postęp duchowy dokonuje się przez pokusy. Ten, kto nie jest kuszony, nie może siebie poznać. Nikt też nie potrafi osiągnąć wieńca chwały bez uprzedniego zwycięstwa. Zwycięstwo zaś odnosi się poprzez walkę, a walczyć można tylko wówczas, gdy się stanie w obliczu pokusy i nieprzyjaciela” (Augustyn, Komentarz do Ps 61, 2-3). Z tej racji całe nasze życie – czy to jednostkowe, czy zbiorowe – przedstawia się jako jedna wielka i dramatyczna walka duchowa.

Zwycięstwo, zarówno w życiu osobistym, jak i społecznym możemy osiągnąć jedynie przez oczyszczenie naszego sumienia. Dlatego w okresie Wielkiego Postu: „każdy z nas – jak mówi papież Leon Wielki – musi ustawicznie zrzucać z siebie rdzę śmiertelności, a że wśród stopni duchowego postępu nie istnieje nigdy taki, którego by już nie można było przekroczyć, trzeba sobie zadać trud, by w dniu odkupienia nikt z nas nie znalazł się obarczony grzechami starego człowieka. Dlatego też, najmilsi, aczkolwiek w każdym czasie winniśmy się okazywać chrześcijanami, teraz należy o to dbać w sposób szczególny, tak aby sięgający tradycji apostolskiej okres przygotowania paschy wypełnić postem, przejawiającym się nie tylko w ograniczonej ilości spożywanych pokarmów, lecz przede wszystkim w walce z występkami. Ze świętą zaś i ze wszech miar godną polecenia praktyką postu należy łączyć dzieła miłosierdzia wyrażające się w różnorakiej formie, aby w ten sposób wszyscy wierni czuli się równi, mimo zachodzących różnic w ilości posiadanych dóbr materialnych. [...] Dzieła zaś miłosierdzia są tak rozliczne, że pozwalają całemu ludowi chrześcijańskiemu świadczyć uczynki miłości. Toteż nie tylko bogaci, ale nawet średnio zamożni i ubodzy mają możność udzielania pomocy potrzebującym i w ten sposób zbiorowy wysiłek wszystkich w czynieniu dobra ma równą wartość, mimo że nie wszyscy mogą być jednakowo hojni” (Leon Wielki, Kazanie 6 na Wielki Post, 1-2).

Post, dzieła miłosierdzia, miłość są niezbędne dla tych, którzy pragną wyjść zwycięsko z walki z pokusami wewnętrznymi, które w ostatnim czasie znajdują silne wsparcie ze strony zewnętrznego, ostrego i zmasowanego ataku na fundamenty Prawa Bożego. Odbiciem owej codziennej walki są media, w których toczy się ona dookoła najbardziej elementarnych spraw: rodziny, prawa do życia, tożsamości człowieka. Wielokrotnie jesteśmy konfrontowani z sugestiami w rodzaju: „życie chorego trzeba skrócić dla jego własnego dobra”, „każdy ma prawo do dziecka z probówki”, „mężczyzna po kuracji hormonalnej może zostać kobietą”. Systematycznie oswaja się nas z przekonaniami, które nie tylko zmieniają obyczaje, ale także mają stać się obowiązującym prawem w naszej ojczyźnie. Te poglądy zaczynają powoli przenikać do wypowiedzi przedstawicieli władzy a zdroworozsądkowy sprzeciw wobec nich – który dochodzi do głosu w mediach niszowych – jest brutalnie krytykowany, zagłuszany i ośmieszany.

Nic w tym dziwnego, ponieważ człowiek, który wzbrania się uznać Boga za swój początek, burzy autentyczną relację do swego celu ostatecznego, a także całe swoje uporządkowane nastawienie czy to w stosunku do siebie samego, czy do innych ludzi i wszystkich rzeczy stworzonych. Staje się wewnętrznie rozdarty (por. KDK, 13).

„Wy jesteście solą dla ziemi”. Co to znaczy? Prostą odpowiedź znajdziemy w „Liście do Diogneta”: „Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem. Nie mają bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym [...] Są w ciele, lecz nie żyją według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. Są zapoznani i potępiani, a skazani na śmierć zyskują życie. Są ubodzy, a wzbogacają wielu. Wszystkiego im nie dostaje, a opływają we wszystko [...]. Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym w są świecie chrześcijanie”.

 

ZAKOŃCZENIE

Niech w osiągnięciu tego celu pomogą nam szkolne rekolekcje wielkopostne, ćwiczenia duchowe w parafiach, Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale, spowiedź, uważne czytanie Słowa Bożego, czujność i post, a także Misterium Męki Pańskiej na Poznańskiej Cytadeli, które będzie miało miejsce w sobotę przed Niedzielą Palmową, dnia 23. marca bieżącego roku.

Drodzy Bracia i Siostry, niech ten kolejny Wielki Post posłuży każdemu z Was, każdej rodzinie i każdej chrześcijańskiej wspólnocie do oddalenia wszystkiego, co rozprasza ducha, i pogłębienia tego, co karmi duszę otwierając ją na miłość Boga i bliźniego. Z takim nastawieniem wejdźmy w pokutny klimat Wielkiego Postu. Niech nam w nim towarzyszy Matka Kościoła i niech nas wspiera w trudzie wyzwalania naszych serc z niewoli grzechu, by coraz bardziej stawały się „tabernakulum Boga”.

Wszystkich Was zapewniam o modlitwie i – na owocne przeżywanie wielkopostnych dni łaski – z serca błogosławię: w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

 

 

 

 

 

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Dodatkowe informacje