• Łk 7,36-50Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowego olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła oblewać Jego nogi łzami i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: „Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą”. Na to Jezus rzekł do niego: „Szymonie, muszę ci coś powiedzieć”. On rzekł: „Powiedz, Nauczycielu”. „Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?” Szymon odpowiedział: „Sądzę, że ten, któremu więcej darował”. On mu rzekł: „Słusznie osądziłeś”. Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: „Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje”. Do niej zaś rzekł: „Twoje grzechy są odpuszczone”. Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: „Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?”On zaś rzekł do kobiety: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju”.

Pożegnanie ks. Marcina Lewandowskiego

We wtorek, 12 grudnia 2017 r. podczas Mszy Św. o godz. 18.30 oficjalnie pożegnaliśmy odchodzącego (niespodziewanie!) z naszej parafii  ks. Marcina Lewandowskiego.  Na mocy decyzji ks. Arcybiskupa, został on mianowany wikariuszem przy parafii pw. św. Józefa Opiekuna Kościoła Świętego w Wolsztynie.  Serdeczne podziękowanie za Jego pracę – szczególnie z młodzieżą -  złożył ks. proboszcz Krzysztof, oraz delegacje ministrantów, parafian, młodzieży… Także i tym razem, nie obyło się bez wzruszeń… Księdzu Marcinowi  bardzo dziękujemy za wszelkie dobro wyświadczone podczas ponad 4-letniej posługi w naszej wspólnocie oraz życzymy wielu łask Bożych i pozytywnych doświadczeń w pracy na nowej placówce. Bóg zapłać - Szczęść Boże!

Dodatkowe informacje